Materiały szkoleniowe
ŻEGLARZ JACHTOWY
Dział: Budowa jachtów żaglowych
Temat: Cumy, szpringi, bresty
Sztuka bezpiecznego cumowania to fundament żeglarskiego rzemiosła i gwarancja spokojnego snu w porcie. Aby nasz jacht stabilnie spoczywał przy kei, opierając się siłom wiatru i prądu, musimy właściwie wykorzystać arsenał dostępnych lin. Kluczowymi elementami tego systemu są cumy, szpringi i bresty. Choć dla niewprawnego oka mogą wyglądać podobnie, każda z tych lin pełni unikalną i krytyczną rolę w unieruchomieniu jednostki. W tym artykule wyjaśnimy, czym dokładnie się różnią i dlaczego poprawne założenie szpringu jest równie ważne, co rzucenie cumy.
Właściwa konfiguracja opiera się na trzech rodzajach lin: cumach, szpringach i brestach. Poniżej znajdziesz szczegółowe omówienie każdej z nich oraz instrukcję, jak ich używać.
Cumy to liny biegnące od skrajnych punktów jachtu (dziobu i rufy) w kierunku lądu, zazwyczaj rozchodząc się na zewnątrz obrysu łodzi.
Cuma dziobowa: Biegnie z dziobu do polera na nabrzeżu znajdującego się przed dziobem jachtu.
Cuma rufowa: Biegnie z rufy do polera znajdującego się za rufą jachtu.
Głównym zadaniem cum jest przyciągnięcie dziobu i rufy do nabrzeża. Zapobiegają one „odchodzeniu” końców jachtu od kei. Ograniczają również ruch wzdłużny (przód-tył), ale – co ważne – nie są w tym tak skuteczne jak szpringi. Jeśli używamy tylko cum, jacht ma tendencję do „myszkowania” wzdłuż nabrzeża.
Szpringi to liny, które krzyżują się wzdłuż burty jachtu (tworząc charakterystyczny „X” widoczny na schematach). To najczęściej zaniedbywany, a zarazem najważniejszy element cumowania longside (burtą do kei).
Szpring dziobowy: Biegnie z dziobu jachtu do polera na brzegu znajdującego się w kierunku rufy (do tyłu).
Szpring rufowy: Biegnie z rufy jachtu do polera na brzegu znajdującego się w kierunku dziobu (do przodu).
Zadaniem szpringów jest całkowite zablokowanie ruchu jachtu wzdłuż nabrzeża.
Szpring dziobowy nie pozwala łodzi przesunąć się do przodu.
Szpring rufowy nie pozwala łodzi cofnąć się.
Dzięki nim jacht stoi w miejscu jak przyklejony, a odbijacze pracują w jednym punkcie, zamiast trzeć po betonie czy drewnie pomostu.
Bresty (zwane czasem cumami poprzecznymi) to liny biegnące prostopadle do osi jachtu (pod kątem 90 stopni do nabrzeża).
Ich rola jest prosta: mają trzymać jacht blisko nabrzeża. Są szczególnie przydatne, gdy wiatr wieje od lądu (opychający) i chce oderwać jednostkę od kei, lub gdy cumujemy w ciasnym kanale i nie ma miejsca na długie cumy. W codziennym, krótkim postoju przy dobrej pogodzie często się je pomija, ale przy dłuższym postoju lub trudnych warunkach są niezbędne.
Zrozumienie, która lina za co odpowiada, to połowa sukcesu. Oto jak połączyć tę wiedzę w praktykę:
Przy dochodzeniu burtą (longside):
To najczęstszy błąd początkujących żeglarzy. Liny nie powinny być napięte „na strunę” (chyba że walczymy z silnym wiatrem dociskającym).
Idealne ustawienie: Jacht powinien mieć minimalny luz, pozwalający na pracę na fali, ale szpringi muszą być na tyle wybrane, by uniemożliwić przesuwanie się wzdłuż kei.
Każda lina pracująca na polerze lub w półkluzie jest narażona na tarcie. Warto stosować gumowe amortyzatory na cumach (zmniejszają szarpnięcia) oraz zabezpieczenia w miejscach, gdzie lina styka się z ostrymi krawędziami (np. węże strażackie lub specjalne osłony).
Patrząc na jacht przy kei, łatwo ocenić doświadczenie załogi. Jacht zabezpieczony tylko dwiema cumami (dziobową i rufową) będzie „pływał” wzdłuż pomostu przy każdym podmuchu wiatru. Jacht z poprawnie założonymi szpringami będzie stał stabilnie i bezpiecznie.
Pamiętaj: Cumy trzymają jacht przy brzegu, ale to szpringi trzymają go w miejscu.
E-patenty
Kursy żeglarskie i motorowodne on-line